najlepsze muzyczne talerze dostepne dla każdegoNa to, jak będzie wybrzmiewać nasza gra na perkusji, składa się wiele czynników. Jednym z nich jest nieodzowny element, jakim są talerze, zwane także inaczej czynelami lub blachami. Ich odpowiednio dobrany rodzaj sprawi, że będziemy mogli uzyskać idealny dźwięk, który będzie odwzorowywał to, co w myślach gra. Pora zatem zapoznać się z ich swoistymi gatunkami, by móc tworzyć pełną parą.

Ich wysokość – muzyczne talerze

Na rynku mamy szeroką rozpiętość rodzajową. Dlatego, żeby wiedzieć co wybrać, należy też wiedzieć, jak to brzmi. Wobec czego mamy do dyspozycji najpopularniejszy podział:
– crash – w rozmiarach od 13” do 19”; służy do wyróżnienia mocniejszej części rytmu; jest często najgłośniejszy z całego zestawu talerzy;
– ride – w rozmiarach od 18” do 24”; przy jego pomocy można wygrywać rytm;
– hi-hat – są to dwa talerze umieszczone na statywie z pedałem, o średnicy 13” i 14”; można regulować ich odległość między sobą wedle tego, jaki dźwięk chce się uzyskać;
– china – najczęściej wybierane rozmiary to 18” i 20”; można nim zaakcentować rytm; jest bardzo głośny i nadaje się jako swoisty ozdobnik, by osiągnąć efektowne brzmienie;
– splash – o rozmiarze od 6” do 12”; jest ozdobnikiem, który wytwarza dźwięk krótki i niezbyt głośny;
– bell – najczęściej ma 6”; można nim uzyskać wyraźny i dźwięczny odgłos; należy do ozdobników.
Wszystkie blaszki wykonane są najczęściej z miedzi, brązu, mosiądzu. Niektóre modele mogą zawierać w sobie nawet cienkie warstwy złota. Mieszanie stopów metali i wytworzenie instrumentów jest bardzo indywidualnym podejściem danego producenta. Wybrane fasony różnią się grubością, dzięki czemu można uzyskać bardziej lub mniej agresywne dźwięki – wszystko wedle upodobań i zamiarów.

Doskonale zgrane

Do podstawowego zestawu muzycznych talerzy w perkusji należą: hi-hat, crash i ride. A jeśli chcemy naszą muzykę urozmaicać, można dodawać kolejny crash oraz talerz typu china lub splash. Łączenie zależy od tego, czy chcemy grać ciężkie brzmienia krojone na miarę idoli metalu, czy też tworzyć jazzowe improwizacje.